ZNAJDŹ LEKARZA

piątek, 19 Październik 2018 Wersja beta
Zobacz:

6 dobrych praktyk zarządzania zaopatrzeniem gabinetu stomatologicznego

Dollarphotoclub_76477800Praktyka 1 – wyznacz do zakupów jednostkę centralną, kupca

Jaki związek MA odkrycie Vilfredo Pareto z zakupami do gabinetu stomatologicznego?

Zakupy nie są główną działalnością gabinetu stomatologicznego – są nią usługi medyczne. Można przyjąć, że to one pochłaniają 80% energii, czasu i zaangażowania całego zespołu. Usługi medyczne są jednak możliwe do świadczenia wyłącznie wtedy, gdy sprawnie funkcjonuje zaopatrzenie gabinetu w materiały i sprzęt. Zakupy to często niedoceniany obszar pracy co najmniej jednej osoby. W mniejszych gabinetach wykonywane są w tak zwanym międzyczasie lub po pracy przez osoby, których kompetencje zakupowe nigdy nie były świadomie rozwijane. W większych gabinetach procesy zaopatrzeniowe poukładane są według najlepszej wiedzy menedżera, właściciela czy administratora, ceny negocjowane często na poziomie pojedynczych produktów, a zamówienia składane zazwyczaj w tak zwanej ostatniej chwili. Obraz tego, jak dziś kupują gabinety stomatologiczne, różni się znacznie od tego, co prezentują inne branże, jak choćby pokrewna apteczna. Tymczasem zaopatrzenie ma istotny wpływ na końcowy efekt pracy całego gabinetu, oferowanych usług, sprawność działania, a także na wynik finansowy. Zakupy generują bowiem koszty, a koszty wpływają na zysk. Na dzisiejszym konkurencyjnym rynku usług medycznych koszty powinny się także łączyć ze świadomie generowanymi oszczędnościami, a te mogą sięgać w zależności od wielkości gabinetu od kilku do kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych w skali roku.

Jak zatem dobrze wykorzystać pozostałe 20% czasu i energii pracowników każdego gabinetu stomatologicznego? We wspomnianych 20% czasu tak czy inaczej odbywa się między innymi przeglądanie, poznawanie, porównywanie materiałów i sprzętu, a także wycenianie, kupowanie, odbieranie przesyłek i dokonywanie płatności za dostarczone produkty. Udział w imprezach targowych, przeglądanie prasy branżowej i portali internetowych, kontakty z przedstawicielami handlowymi i inwestycje w szkolenia – wszystko to ma zapewnić, że produkty wykorzystywane do usług medycznych są właściwie dobrane.

Dobry stomatolog bardzo skrupulatnie dobiera materiały, narzędzia i sprzęt wykorzystywane do leczenia. Można więc stwierdzić, że wspomniane pozostałe 20% energii i czasu pracowników gabinetów stomatologicznych angażowane jest między innymi w zaopatrzenie i przynosi 80% efektu w postaci możliwości świadczenia usług medycznych na adekwatnym poziomie. Jednocześnie wydaje się, że te 20% jest kluczowe, aby wspomniane 80% było możliwe. Zależność, w której 80% efektów zależy od 20% wkładu, to zasada 20/80, zwana także zasadą Pareto. Sformułował ją amerykański teoretyk zarządzania Joseph Juran, jej nazwa zaś pochodzi od nazwiska włoskiego ekonomisty i socjologa Vilfreda Pareta, który zajmował się zagadnieniem nierównej dystrybucji bogactwa.

Richard Koch w książce „Zasada 80/20” podkreśla potęgę tej zasady i wyjaśnia, dlaczego jej stosowanie przynosi znakomite efekty. Warto spojrzeć na świat oczyma autora i dostrzec podobne zależności w otaczającym nas świecie: 20% klientów przynosi 80% wartości sprzedaży, 20% usług firmy daje 80% jej zysków, 20% kierowców powoduje 80% wypadków, a na 20% powierzchni dywanu przypada 80% jego zużycia. W dzisiejszych czasach zasadę 20/80 wykorzystują najbardziej efektywni ludzie i najlepsze organizacje, aby zapewnić sobie sukces [1]. Zakupy nie są więc główną działalnością gabinetu, niemniej jednak są działalnością kluczową dla jego sukcesu. Warto, by do takiej kluczowej działalności wyznaczona była osoba posiadająca wiedzę i kompetencje w obszarze zaopatrzenia.

Kupiec czy zaopatrzeniowiec – kogo potrzebuje gabinet stomatologiczny?

Jaka jest różnica pomiędzy kupcem a zaopatrzeniowcem? Rozważmy taki przykład: w gabinecie potrzebny jest nowy sprzęt do diagnostyki obrazowej. Zaopatrzeniowiec możliwie sprawnie znajdzie i wyceni sprzęt, a następnie szybko i w możliwie dobrej cenie dostarczy go do miejsca, w którym będzie wykorzystywany. Kupiec natomiast zwróci uwagę na koszt licencji, na oprogramowanie, koszty serwisu, sięgnie po dźwignie zakupowe, takie jak wynegocjowanie niższej ceny przy zakupie dodatkowego sprzętu od dostawcy czy podpisaniu długoterminowej umowy o współpracy. Kupiec patrzy przez pryzmat opracowanej przez siebie strategii zakupowej, jest proaktywny, bo wciąż poszukuje optymalizacji i oszczędności w firmie. Udoskonala więc nieustannie swoją strategię i taktyki zakupowe, nawiązuje bliskie relacje z dostawcami, aby poznać także ich potrzeby i możliwości. Kupiec jest ekspertem w swojej dziedzinie i wierzy, że może przynieść firmie nie tylko oszczędności, ale także realną wartość. Badania dowodzą, że kupcy w dużych organizacjach wierzą zarówno w to, że ich działania generują oszczędności, jak i to, że przynoszą firmie dodatkową wartość [2].

Idąc tym tokiem myślenia, dotykamy nie tylko tematu zaopatrzenia gabinetu – jesteśmy już w obszarze strategicznego zarządzania zaopatrzeniem. Temat strategicznego zarządzania zaopatrzeniem jest szeroko dyskutowany w branżach, dla których zakupy to kluczowa, dominująca część działalności biznesowej. Specjaliści innych branż od lat tworzą standardy, dobre praktyki i systemy ułatwiające osiągnięcie korzyści w tym ważnym dla biznesu obszarze [3]. Wraz z niezwykle szybkim rozwojem stomatologii w zakresie procedur, materiałów i sprzętu, ułatwiających osiąganie sukcesów terapeutycznych przez lekarzy, dziś stomatologia może również cieszyć się szybkim rozwojem wiedzy, procedur i narzędzi ułatwiających prowadzenie przedsiębiorstwa, jakim jest gabinet stomatologiczny [4]. Warto więc zapoznać się z wiedzą na temat dobrych praktyk zarządzania zaopatrzeniem. W cyklu sześciu artykułów dobre praktyki zostaną przedstawione w sposób dostosowany do branży stomatologicznej. Praktyka pierwsza mówi o tym, że gabinet powinien mieć tzw. jednostkę centralną – kupca.

Jakie jest miejsce kupca w gabinecie i jaki jest jego wpływ na strategię firmy?

W czasie współpracy z jednym z większych gabinetów stomatologicznych zdarzyło mi się zaobserwować interesujące zjawisko w obszarze zaopatrzenia – problem, który przez długi czas zaburzał funkcjonowanie całego zespołu. Gabinet był świetnie zorganizowany i na pierwszy rzut oka również proces zaopatrzenia w materiały i sprzęt prezentował się bez zarzutu. Załoga gabinetu wiedziała, kto i kiedy wykonuje zakupy, osoba je wykonująca także znała swoje obowiązki i dopełniała ich na czas oraz w wymaganym budżecie. Koszty były pod pełną kontrolą, rozliczane i podsumowywane co miesiąc, a standardowe zamówienia realizowane na czas. Teoretycznie nie można było mieć zastrzeżeń, a jednak po głębszej analizie okazało się, że zakupy w tym gabinecie wiążą się z jednym, powtarzającym się i dość poważnym błędem, a ten wiązał się bezpośrednio ze zdefiniowaniem roli kupca w tej firmie.

Sposób, w jaki zarządzano zaopatrzeniem we wspomnianym gabinecie, polegał na ścisłym podziale obowiązków pomiędzy właściciela gabinetu a osoby „od zakupów” w poszczególnych jego filiach. Właściciel zajmował się negocjowaniem cen, osoby „od zakupów” natomiast technicznie wykonywały zamówienia, dbały o odbiór przesyłek, reklamacje, zwroty itd. Koszty stanowiły obszar działania właściciela, to on negocjował ceny, wybierał dostawców i kontrolował rozliczenia. Dlaczego ów precyzyjnie poukładany model się nie sprawdził? Otóż opinie wspomnianych osób „od zakupów” co do jakości obsługi zaopatrzeniowej przez dostawcę były całkowicie rozbieżne z opinią właściciela. Właściciel był zadowolony z bardzo dobrych cen, regularnie i z pełnym zaangażowaniem negocjowanych, w zasadzie nie miał zastrzeżeń do dostawcy w zakresie serwisu, cenił przedstawiciela handlowego za jego zaangażowanie, dostępność czasową i elastyczność. Był zadowolonym i lojalnym klientem. Nie miał wątpliwości, że wybór dostawcy był słuszny.

Inaczej natomiast sprawa się miała z osobami „od zakupów”, które w rozmowie przyznały, że jakość obsługi zamówień przez przedstawiciela jest na fatalnym poziomie, istnieje wiele nierozwiązanych reklamacji, zamówienia zawierają pomyłki, a zwroty dotyczą co trzeciej przesyłki (!). Wspomniane osoby zapytane o optymalne rozwiązanie takiej sytuacji najbardziej pragnęły zmiany dostawcy i przedstawiciela. Opisały wpływ problemów z zaopatrzeniem na atmosferę w zespole, napięcia, jakie powstają w sytuacji braku ważnego produktu, czas, jaki jest poświęcany obsłudze zwrotów, reklamacji i wyjaśnieniom telefonicznym. Nasuwało się naturalne pytanie: dlaczego temat ten nie został wcześniej poruszony i przedyskutowany w zespole i dlaczego osoby „od zakupów” nie przedstawiły go właścicielowi? Okazało się, że wszyscy wyszli z założenia, iż zmiana dostawcy nie nastąpi, bo obecny od lat oferuje właścicielowi najlepsze ceny. Problemy z przedstawicielem są zaś dla właściciela niewidoczne, bo relacje obu partnerów są niezwykle dobre i oparte na najwyższej staranności przedstawiciela.

Jak się ma ta sytuacja do modelowego stosowania dobrej praktyki numer 1, która mówi o tym, że do zakupów powinna być przypisana jednostka centralna – kupiec? Kluczowe wydaje się znaczenie warunku „jednostka centralna”. Kupiec powinien bowiem stanowić centrum decyzyjne i informacyjne w kwestii zakupów. Jednocześnie kupiec nie jest oczywiście zobligowany do wykonywania osobiście wszystkich czynności związanych z zakupami. Opisana sytuacja, gdzie właściciel jest centrum decyzyjnym, a osoby odpowiedzialne za zakupy oddelegowane są do składania zamówień, byłaby jak najbardziej prawidłowa, gdyby właściciel stał się również centrum informacyjnym. Oznaczałoby to proaktywne zbieranie informacji zwrotnej od wszystkich osób zaangażowanych w zakupy na temat tego, jak wygląda realizacja zamówień, współpraca z handlowcem. W takiej sytuacji właściciel-kupiec miałby szansę ocenić efektywność zakupów z różnych perspektyw. Niezwykle istotny był również fakt, że kupiec-właściciel zastosował wyłącznie jeden miernik do oceny jakości zakupów – ceny produktów. Gdyby dodać do tego kolejne, w tym niezwykle ważny miernik długoterminowej współpracy – ocenę odsetka reklamacji, kupiec-właściciel otrzymałby komplet informacji niezbędnych do adekwatnej oceny działań swoich i dostawcy. W opisanym przypadku przy zamówieniach składanych z każdej filii raz w tygodniu wystarczyłby raport od osób odpowiedzialnych za zakupy z informacją o tym, ile zamówień zostało złożonych i ile z nich wiązało się z reklamacją. W praktyce oznaczałoby to wpisanie przez każdą z osób 1 raz w miesiącu dwóch cyfr do raportu. Mierniki i narzędzia ułatwiające ocenę realizacji celów związanych z zarządzaniem zakupami zostaną dokładniej omówione w artykule dotyczącym Praktyki 4 „Mierz efekty działalności zakupowej”.

Rola kupca jest kluczowa nie tylko dla bieżącego funkcjonowania gabinetu, ale także dla długoterminowej strategii firmy. Z tego powodu niezwykle ważne jest, aby kupiec podlegał bezpośrednio właścicielowi lub zarządowi. Właściciel również może być kupcem. Aby jednak efektywniej zarządzać firmą, powinien korzystać z możliwości delegowania zadań związanych z techniczną realizacją zakupów na swoich pracowników. Najefektywniejszym sposobem postępowania będzie w tym przypadku stworzenie procedur i instrukcji postępowania w obszarach związanych z zaopatrzeniem gabinetu. Szerzej o tym temacie w Praktyce 3 – „Wspieraj proces zakupów procedurami i systemami informatycznymi”.

tab_1

Tab. 2. Przykładowa lista produktów.

Tab. 2. Przykładowa lista produktów.

Jaka osoba na kupca w gabinecie?

Asystentka, higienistka, lekarz-właściciel, czasem administrator czy menedżer – w małym przedsiębiorstwie, jakim jest gabinet stomatologiczny, każda z wymienionych osób może, a czasem wręcz nie ma wyboru i musi zajmować się zakupami. Jak więc sprawić, aby zgodnie z pierwszą dobrą praktyką zarządzania zaopatrzeniem gabinetu była to po pierwsze jedna osoba, po drugie stanowiła jednostkę centralną, a po trzecie miała dostosowane do zadań kompetencje?

ORGANIZACJA. Idealny kupiec powinien charakteryzować się dobrą organizacją i prezentować myślenie matematyczne. Zebranie w jednym miejscu i uporządkowanie wszystkich produktów, w tym materiałów i sprzętu, jakie są wykorzystywane w gabinecie, jest podstawą stworzenia systemu. W czasie współpracy z gabinetami firma Dentool policzyła pozycje produktowe, jakie są zamawiane w sposób powtarzalny do gabinetów stomatologicznych. Okazuje się, że liczba ta mieści się pomiędzy 250 a 300 pozycji i zawierają się w niej produkty, ich odmiany i rodzaje. Każdy gabinet powinien więc mieć bazową listę produktów, aktualizowaną i uzupełnianą przez kupca. Warto zadbać o precyzję, tak aby każdy z produktów posiadał swoją podstawową specyfikację, tzn. kolor, rozmiar czy nasyp. Takie precyzyjne spisanie nie tylko produktów, ale także wszystkich ich rodzajów, pozwoli stworzyć w jednym miejscu listę stanowiącą w przyszłości zapotrzebowanie (zapytanie lub zamówienie).

Precyzja w zapytaniach ofertowych jest jak dotąd marzeniem dostawców otrzymujących na co dzień w większości telefony z zapytaniami bądź mało precyzyjne listy produktów, wymagające doprecyzowywania. Podstawowej organizacji w zakresie list produktowych uczą szkoły dla asystentek i higienistek. W większości jednak są to wytyczne odnoszące się do list pisemnych. W czasach cyfrowej adaptacji wskazane byłoby opracowywać wspomniane listy w arkuszach kalkulacyjnych bądź dedykowanych do tego systemach cyfrowych. Przykładem takiego systemu jest platforma dentool.pl, która pozwala na precyzyjne, a przy tym łatwe i niezwykle wygodne tworzenie list zakupowych z dostępnych produktów znajdujących się w bazie ponad 20 000 pozycji asortymentu stomatologicznego. Listy można dowolnie dzielić na kategorie, a następnie łączyć w celu szybkiego definiowania zapytania [5].

MYŚLENIE MATEMATYCZNE. Docelowo lista produktów powinna zostać uzupełniona o ilości każdego produktu wykorzystywane w gabinecie w jednostce czasu. To podstawa, aby w kolejnym kroku policzyć średnie koszty zakupów w czasie. Chodzi o to, by nie porównywać cen pojedynczych produktów i przejść na „wartości”, czyli koszty całych zakupów w czasie i koszty poszczególnych kategorii. Matematyka i podstawowa umiejętność obsługi arkuszy kalkulacyjnych typu Excel to w tej sytuacji warunek konieczny, aby poprawnie zarządzać zakupami.

UKIERUNKOWANIE NA WYNIKI. Kupiec to ta osoba, która nieustannie myśli o tym, jak dostarczyć firmie dodatkową wartość. W tym myśleniu zawiera się oczywiście generowanie oszczędności, a więc także temat negocjacji i umiejętność ich sprawnego przeprowadzania. Nie jest to jednak jedyny sposób – wartość można także zwiększać poprzez zawieranie umów długoterminowych gwarantujących ceny lub przedziały cen, pozyskiwanie dodatkowych materialnych i niematerialnych wartości od dostawców (szkolenia, prezentacje, próbki, wydłużone terminy płatności, korzystne warunki dostawy itd.). Umiejętność znajdowania tzw. opcji, czyli także innych niż obniżenie ceny sposobów na uzyskanie dobrego efektu negocjacji, będzie niezwykle ważna.

KOMUNIKACJA. Otwartość i sprawność komunikacyjna kupca pozwoli na szybkie nawiązywanie i podtrzymywanie kontaktu z dostawcami. Od tej kompetencji niejednokrotnie może zależeć atrakcyjność wynegocjowanych warunków współpracy. Umiejętności komunikacyjne przydadzą się również wtedy, gdy kupiec będzie opracowywał i wdrażał instrukcje dotyczące składania zapotrzebowań przez pracowników gabinetu oraz odbioru przesyłek i kontroli dostarczonego towaru.

MARKETING I PSYCHOLOGIA. Wiedza z tych dwóch dziedzin jest niezwykle przydatna podczas poruszania się w świecie reklamy i promocji sprzedaży, w którym doskonale funkcjonują dostawcy. Umiejętne korzystanie z wszelkich form i narzędzi marketingowych stosowanych chętnie przez dostawców pozwoli w gąszczu silnego przekazu marketingowego odsiać ziarno od plew.

MYŚLENIE STRATEGICZNE. Peter Drucker, najwybitniejszy specjalista naszych czasów w dziedzinie zarządzania, uważał, że konieczne będzie, aby pracownicy funkcyjni, nawet ci na najniższych szczeblach zarządzania, widzieli firmę jako całość i rozumieli, czego firma od nich oczekuje [6]. Wydaje się niezwykle istotne, aby osoba wyznaczona do zarządzania zaopatrzeniem wykazywała zainteresowanie i zaangażowanie w obszary związane ze strategią firmy i jej celami. Tylko w ten sposób będzie mogła wspomóc działania całego zespołu, generować wartość dla firmy, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom właścicieli.

Wbrew pierwszym skojarzeniom, platforma nie jest porównywarką cenową. To profesjonalne narzędzie on-line do zarządzania zaopatrzeniem gabinetu, dające dostęp wszystkim pracownikom gabinetów – tym uczącym się, tym składającym zapotrzebowania i tym, którzy pełnią rolę kupców. Funkcjonalność platformy zachęca do uporządkowania kupowanych produktów w formie list zakupowych, wysyłania zapytań o całe grupy produktów czy nawet kategorie, a także ustalania długoterminowych warunków współpracy  z jednym lub kilkoma dostawcami.

Wbrew pierwszym skojarzeniom, platforma nie jest porównywarką cenową. To profesjonalne narzędzie on-line do zarządzania zaopatrzeniem gabinetu, dające dostęp wszystkim pracownikom gabinetów – tym uczącym się, tym składającym zapotrzebowania i tym, którzy pełnią rolę kupców. Funkcjonalność platformy zachęca do uporządkowania kupowanych produktów w formie list zakupowych, wysyłania zapytań o całe grupy produktów czy nawet kategorie, a także ustalania długoterminowych warunków współpracy
z jednym lub kilkoma dostawcami.

tab_3

Czy w czasach cyfrowej adaptacji kupiec może łatwiej i szybciej realizować cele swoje i firmy?

Dziś każdy z nas korzysta z cyfrowej technologii zarówno w czasie wykonywania obowiązków zawodowych, jak i w życiu osobistym. Popularna jest komunikacja elektroniczna, praca z plikami typu Excel dla łatwych obliczeń, spisywanie zadań w aplikacjach temu dedykowanych. Zakupy przez internet, zwłaszcza te powtarzalne, z możliwością tworzenia list zakupowych, zyskują coraz więcej zwolenników. Duże sieci spożywcze i mniejsze sklepy specjalistyczne umożliwiają łatwe i szybkie dokonanie zakupów z dowozem pod wskazany adres. Również w biznesie wszechobecny trend adaptacji cyfrowej pokazuje, że największe firmy przechodzą na zakupy elektroniczne i one wyznaczają standardy dla pozostałych firm. W dobie internetu e-zakupy stają się standardem nie tylko w przypadku dużych, ale także mniejszych firm. Dzięki elektronicznym narzędziom, które upraszczają i automatyzują proces zakupowy, firma może oszczędzić około 30% wydatków [7].

Stomatologia także systematycznie wkracza w świat cyfrowych zakupów. Na polskim rynku dostępne są stomatologiczne sklepy internetowe ze specjalistyczną ofertą. Od niedawna dostępna jest bezpłatna dla gabinetów, innowacyjna platforma zakupowa dentool.pl, oferująca wiele dodatkowych funkcjonalności użytkownikom zainteresowanym produktami stomatologicznymi i lekami. Zadaniem kupca będzie w dzisiejszych, cyfrowych czasach takie dobranie narzędzi pracy, aby jak najlepiej zrealizować cele swoje i firmy. Zarządzanie zakupami z zeszytem i ołówkiem w dłoni będzie oczywiście możliwe i może okazać się niezwykle skuteczne przy dużej wiedzy i skrupulatności kupca. Czy będzie jednak realizować cele firmy? Biorąc pod uwagę fakt, że w większości gabinetów stomatologicznych czas to pieniądz w znaczeniu dosłownym, analizy kosztów dokonywane w zeszycie będą bez porównania dłuższe niż w arkuszu kalkulacyjnym, a budowanie listy używanych w gabinecie produktów wraz z całą ich specyfikacją w zeszycie będzie żmudne i niemożliwe do wykorzystania w sposób powtarzalny. Listy produktów przygotowane w arkuszu kalkulacyjnym są wygodniejsze, choć ich sporządzenie jest równie żmudne, jakkolwiek do wielokrotnego wykorzystania. W wyszukiwarce dużej bazy produktów dostępnej na platformie dentool.pl stworzenie pierwszych list jest pracochłonne, lecz szybkie, intuicyjne i do wielokrotnego przerabiania i wykorzystania.

Kupiec komunikujący się z dostawcami wyłącznie osobiście lub przez telefon może być skuteczny, jednak korzystanie ze zdobyczy techniki oraz wykorzystanie do przesyłania zapytań i zamówień arkusza kalkulacyjnego i e-maila znacznie ułatwia pracę i oszczędza czas. Dodatkowo, wysyłane w ten sposób zapytania są precyzyjniejsze niż dyktowane przez telefon i nie generują tak nielubianych zwrotów i reklamacji. Wysyłanie zapytań i zamówień przez wspomnianą już platformę dentool.pl skraca czas poświęcany na zakupy o kolejne minuty, a dodatkowo umożliwia automatyzację oraz archiwizację zapytań i zamówień w jednym, wygodnym do zarządzania miejscu – na indywidualnym koncie użytkownika. W ten sposób sprawy związane z zarządzaniem zaopatrzeniem zostają oddzielone od innej korespondencji. Niezwykle istotny jest także dostęp innych osób, w tym właściciela, do zarchiwizowanych list i zapytań wraz z zamówieniami. Niezależnie od zamawiającego, pracownicy mają dostęp do informacji o produktach i czynnościach z nimi związanych.

Gorący w ostatnim czasie temat porównywania cen produktów dostępnych w ofertach poszczególnych dostawców to także działka dla kupca. W odróżnieniu jednak od wspomnianego już wcześniej zaopatrzeniowca kupiec będzie w tej kwestii myślał strategicznie i kompleksowo, wykorzysta wiedzę z zakresu zarządzania zakupami także do tego, aby negocjować całościowe warunki zaopatrzenia z jednym lub kilkoma dostawcami. Kierował się będzie raczej kosztami całościowymi zakupów czy głównych kategorii produktowych niż cenami poszczególnych produktów. Pomocne będą w tej kwestii dane historyczne, dotyczące wydatków na zakupy, bowiem na tej podstawie możliwe będzie przygotowanie się do rozmowy z dostawcą. Korzystne okaże się gromadzenie danych na temat ilości i wartości zamawianych produktów, a następnie sumowanie ich w większe kwoty. Tego rodzaju analizy możliwe są zarówno w arkuszach kalkulacyjnych, jak i poprzez platformę dentool.pl.

W czasach, w których dostęp do informacji jest podstawą podejmowania dobrych decyzji, bezpłatny dostęp do niezależnego narzędzia umożliwiającego komunikowanie się ze wszystkimi dostawcami może być podstawą działania efektywnych kupców. Firmy z sektora nowych technologii, dostarczające rozwiązania dla biznesu, przewidują, że do roku 2020 większość procesów zakupowych przeniesie się do świata wirtualnego – internetu. Można więc oczekiwać, że wraz z elektroniczną dokumentacją medyczną, elektronicznym zwolnieniem, również inne czynności związane z administracją i zarządzaniem gabinetem stomatologicznym będą przenosić się do internetu.

Kupiec powinien śledzić te trendy i być na bieżąco z nowoczesną technologią. Zmiana nawyków może być początkowo trudna i czasochłonna, lecz w końcowym rezultacie przyniesie oszczędność czasu i kosztów każdej firmie. Warunkiem koniecznym do właściwego wykorzystania technologii jest spójna i konsekwentnie realizowana strategia. Wykonawcami strategii są zaś kompetentni i zaangażowani ludzie. Los firmy zależy od jej uczestników [8]. Kupiec pełni wśród nich ważną rolę. Jak powiedział w jednej z rozmów Tomasz Wudarzewski, wykładowca i kierownik merytoryczny studiów podyplomowych Zakupy w Biznesie z WSB we Wrocławiu: „kupiec to dla firmy czysty zysk” [9].

Po co więc kupiec w gabinecie? Żeby mógł zyskiwać – wydając.

 

Piśmiennictwo:

1. Koch R.: Zasada 80/20. Wydawnictwo Medium, Konstancin-Jeziorna 2003.

2. International Survey: Procurement Executives. Procurement Value Creation, ivalua.com [7.04.2015].

3. Kardasz H.: Osiem skutecznych praktyk w zarządzaniu zakupami, Harvard Business Review Polska, maj 2008.

4. Bukowska-Piestrzyńska A.: Organizacja i zarządzanie gabinetem stomatologicznym, Wydawnictwo Czelej, Lublin 2011;

5. system.dentool.pl.

6. Drucker F.P.: Myśli przewodnie Druckera, Wydawnictwo MT Biznes, Konstancin-Jeziorna 2001.

7. Raport: w e-handlu najwięcej sprzedają i kupują firmy, nie klient indywidualny, polskieradio.pl [8.04.2015].

8. Koźmiński K.A., Piotrowski P.W.: Zarządzanie. Teoria i praktyka,Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005.

9. Dobry kupiec to czysty zysk dla firmy, Rozmowa z Tomaszem Wudarzewskim, wykładowcą i kierownikiem merytorycznym studiów podyplomowych Zakupy w Biznesie WSB we Wrocławiu., nf.pl.


Autor:
lek. stom. Magdalena Jaworska, MBA
prezes spółki Dentool

 

Przejdź do następnej strony

Nasi klienci