ZNAJDŹ LEKARZA

piątek, 25 Maj 2018 Wersja beta
Zobacz:

Podczas mycia zębów marnujemy za dużo wody. Jak to zmienić?

  • Z danych GUS wynika, że w ciągu doby zużywamy około 100 litrów na osobę, z czego sporą część przy samym myciu zębów.
  • Polska to jeden z krajów, który dysponuje jednymi z najmniejszych w Europie zasobów wody pitnej, jesteśmy na drugim miejscu – od końca.
  • Szacuje się, że zapotrzebowanie na wodę od 2007 do 2025 roku wzrośnie o 50%.

Myjesz zęby i nie zakręcasz kranu? Z wodą uciekają pieniądze i to niemałe, rocznie możesz tracić nawet 80 zł, co przy czteroosobowej rodzinie daje sporą sumę. Co więcej, kurczą się naturalne zasoby wody pitnej. Jej ilość w Polsce jest porównywalna do Egiptu, co daje nam przedostatnie miejsce w Europie – za nami jest tylko Hiszpania. Dzięki kilku prostym czynnościom ograniczysz dzienne zużycie wody nawet o kilkanaście litrów.

Woda źródłem życia

Bez wody nie ma życia – wie o tym każdy, nawet przedszkolak. Dlatego Polacy coraz chętniej oszczędzają każdą kroplę nie tylko z troski o ekologię, ale również motywowani rosnącymi cenami wody. Choć w ciągu ostatnich 10 lat zużycie wody zmniejszyło się 3-krotnie, to nadal mamy wiele w tej kwestii do zrobienia. Kiedy tracimy najwięcej wody? Podczas długich kąpieli oraz w trakcie porannej i wieczornej toalety.

Według statystyk GUS-u, średnie dzienne zużycie wody wynosi ok. 100 litrów na osobę, zaś najwięcej wody zużywają Amerykanie, bo aż 330 litrów na dobę. Nic dziwnego, że do ekokampanii informacyjnych w Stanach dołączają znane nazwiska, gwiazdy show-businessu czy sportu. Za oceanem, w jednej z nich, do oszczędzania wody zachęca olimpijczyk i najbardziej utytułowany pływak w historii – Michael Phelps. W spocie promującym akcję sportowiec w humorystyczny sposób zachęca, by wykonać prostą czynność – zakręcić kran przy myciu zębów. Dzięki takim proekologicznym działaniom rodzina może zaoszczędzić kilka – kilkanaście litrów wody dziennie, czyli więcej niż wiele osób na całym świecie ma do wykorzystania na cały tydzień.

Jak przyznają eksperci, pogrążają nas złe nawyki. Oszczędzać wodę możemy wybierając krótki prysznic zamiast długiej kąpieli, zmywając naczynia w zmywarce zamiast tradycyjnie w zlewie, zakręcając kran podczas mycia rąk, gotowania czy mycia zębów. Do proekologicznych zachowań i ochrony środowiska naturalnego zachęcają również dentyści. Dlaczego? Szacuje się, że podczas każdego szczotkowania zębów zużywamy prawie 20 litrów h2o! A można mniej.

– Zakręcajmy kran podczas mycia zębów. Użycie wody jest konieczne, aby oczyścić zęby właściwie, ale nie w tak dużej ilości. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że tylko 1% wody na kuli ziemskiej jest zdatne do spożycia, a reszta to woda słona lub uwięziona w lodowcach i głęboko pod ziemią – robi to wrażenie. Oszczędzanie przy myciu zębów nie jest trudne. Co więcej, niektórzy eksperci nie zalecają wypłukiwania ust z pasty do zębów po szczotkowaniu, żeby fluor lepiej chronił szkliwo – mówi lek. stom. Dorota Stankowska ze Stankowscy & Białach Stomatologia w Poznaniu.

Jak oszczędzać wodę podczas mycia zębów? Drobna zmiana nawyków i kilka prostych rad pomogą ograniczyć jej zużycie, uniknąć słonych rachunków oraz przynieść korzyść dla natury.

Chcesz być eko? Zakręć wodę!

Mycie zębów to niezwykle prosta czynność, nabieramy odrobinę pasty na szczoteczkę i dokładnie oczyszczamy zęby. Powinno to trwać minimum dwie minuty, niezależnie od tego czy korzystamy ze zwykłej lub elektrycznej szczoteczki. W czasie tych dwóch minut woda może płynąć wartkim strumieniem z kranu prosto do ścieku. Wystarczy proste przekręcenie kurka, gałki, by zacząć oszczędzać. Statystyki pokazują, że ok. 12% wody w domu zużywamy właśnie przy czynnościach higieny osobistej, w tym podczas mycia zębów.

Kup perlator

To małe sprytne urządzenie montowane jest na kranie lub w głowicy prysznica. Sprawia, że do wody dostają się pęcherzyki powietrza tzw. perełki (stąd perlator). Koszt jest niewielki, a zwróci się już po kilku miesiącach. Statystyki pokazują, że wykorzystując perlatory zużyjemy ponad połowę wody mniej. Bardzo praktyczne, jeśli wciąż nie wyrobiliśmy w sobie nawyku zakręcania wody.

Kubek nie tylko dla ozdoby

Kubek nie służy tylko do przechowywania w nim szczoteczek, a spełnia inną ważną rolę. Możesz nabrać do niego wody, którą przepłuczesz usta przed i po myciu zębów. W kubku mieści się do 300 ml wody, wystarczy pomyśleć, ile tej drogocennej cieczy dosłownie ucieknie do kanalizacji przez 2 minuty szczotkowania. Ma to jeszcze jeden ważny aspekt – kiedy zależy ci na oszczędzaniu, a nie masz odruchu zakręcania wody, to spieszysz się, by umyć zęby jak najszybciej i szczotkujesz je mniej dokładnie, co naraża je na rozwój ubytków.

– Przy szczotkowaniu zębów ważna jest technika, narzędzie i czas. Mycie zębów jest niezbędne, by zachować je w zdrowiu, ale jeśli używamy nieprawidłowej techniki nic nam ono nie da. Podczas wizyt stomatologicznych higienistka powinna nam pomóc i poinstruować, co dodatkowo należy poprawić oraz na jakie rejony zwrócić szczególną uwagę. Ważna jest również odpowiednio dobrana szczoteczka – nie tylko dla zębów, ale i dla dziąseł. Używajmy tylko tych z miękkim włosiem. Ostatni ważny aspekt – to czas. Szczotkować powinniśmy minimum 2 minuty, ponieważ mycie przez 120 sekund jest najefektywniejsze i pozwala skutecznie pozbyć się płytki nazębnej – wyjaśnia stomatolog.

Ile wody potrzebujemy, by umyć zęby?

Czy do mycia zębów konieczna jest woda? Nie ma wątpliwości, że wstępne wypłukanie ust po posiłku, a przed myciem zębów jest konieczne, by pozbyć się resztek jedzenia. Z drugiej strony, jeśli zwilżamy pastę i szczoteczkę przed myciem oraz płuczemy usta po myciu, to według specjalistów popełniamy błąd.

– Zadaniem pasty do zębów jest usunięcie osadu z powierzchni szkliwa, który mógłby przekształcić się w kamień nazębny, pozbycie się bakterii próchnicowych i dostarczenie fluoru. Jeśli używamy zbyt dużo wody i rozcieńczamy pastę, to te właściwości słabną. Dlatego niektóre organizacje stomatologiczne zalecają mycie zębów pastą z delikatnie zwilżoną szczoteczką oraz na koniec tylko wyplucie pasty –  bez płukania! Woda w Polsce nie jest fluoryzowana, więc ma ona działanie tylko czysto mechaniczne. Te zalecenia dotyczą jednak tylko osób dorosłych, ponieważ wyplucie pasty i wypłukanie ust u dzieci jest niezwykle ważne, by nie nabawiły się fluorozy – radzi dr Stankowska.

Pamiętając o tych kilku prostych radach, w zaledwie kilka minut dziennie możemy zadbać o środowisko naturalne i o swoje zęby. Przy okazji, szeroko się uśmiechając widząc niższe rachunki za zużycie wody.

 

 

Źródło i zdjęcie:

Biuro Prasowe Stankowscy & Białach Stomatologia

 

Przejdź do następnej strony

Nasi klienci