ZNAJDŹ LEKARZA

niedziela, 25 września 2022
Zobacz:

FDI – stomatologia XXI wieku

BAD_6993Rozmowa z prof. dr hab. Marzeną Dominiak, kierownikiem naukowym Kongresu FDI 2016

Na wstępie chciałabym pogratulować kierownictwa naukowego Kongresu FDI 2016. Jak pani profesor to odbiera: jako zaszczyt, odpowiedzialność czy obowiązek?

To przede wszystkim zaszczyt i wyróżnienie. Kongres FDI jest organizowany w Polsce po raz pierwszy. Nigdy wcześniej nie było w Polsce tak dużego wydarzenia stomatologicznego. Spotkanie to powinno skupić w jednym miejscu, w Poznaniu, około 12-15 tys. lekarzy stomatologów z całego świata. Zostać kierownikiem naukowym takiego spotkania, być reprezentantem wszystkich dentystów świata, niezależnie od miejsca pracy, organizacji czy stowarzyszenia naukowego, a nawet specjalności zawodowej to wielkie wyróżnienie.

Jest to jednak również duża odpowiedzialność. Sprostać oczekiwaniom naukowym w tym wypadku nie tylko lekarzy stomatologów z Polski, ale i z całego świata, to naprawdę duże wyzwanie. Jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za program naukowy, ale także za to, jak kongres FDI będzie odbierany przez jego międzynarodowych uczestników. To oni będą nam patrzeć na ręce.

Kongres jest również doskonałą okazją, aby pokazać, że w polskiej stomatologii dzieje się dużo, że jest ona nowoczesna, nie odbiega od światowych standardów, a polskie ośrodki naukowe są wartościowymi partnerami gotowymi do współpracy zagranicznej.

Wyzwaniem dla nas jest kwestia, jak to pokazać i jak najlepiej sprzedać tę wartość.

Czy Kongres FDI w Polsce będzie się czymś różnił od poprzednich, odbywających się w innych krajach, czy wszędzie obowiązuje podobny schemat?

W większości krajów jest podobnie. Główne ramy są narzucone: to, jak mają wyglądać wykłady i w jakich obszarach powinny się poruszać, czy też prezentacje firmowe – to wszystko jest szczegółowo usystematyzowane. Ze 100% programu 25% jest przekazywane przedstawicielom kraju, gdzie się odbywa, mają oni zapewnić swoich wykładowców, 50% powstaje we współpracy z FDI, a pozostałe 25% organizuje bezpośrednio FDI. Myślę, że dzięki temu, że jesteśmy organizatorami tegorocznego kongresu, zyskaliśmy szansę przedstawienia własnego kraju, własnej myśli zawodowej.

Wiemy, że muszą się odbyć spotkania dotyczące spraw organizacyjno-administracyjnych oraz z firmami, z którymi FDI podpisuje kontrakty. Kolejna sprawa to rodzaje spotkań naukowych. To kilka typów sesji, na które między innymi mamy wpływ. Wykłady, spotkania ekspertów, wykłady przeglądowe pokazujące, „co działo się w poprzednim roku”, tak zwane hot topic session czy warsztaty. Jest ich kilka do wyboru i możemy się zdecydować na mniej więcej trzy czwarte tego, po to, by nadać określony kierunek naszej prezentacji naukowej. Wszystko jednak odbywa się w odgórnie ustalonych ramach.

Na jakim etapie są prace nad kongresem?

Jesteśmy na etapie zbierania informacji od dziekanów ds. stomatologii z uniwersytetów w Polsce, dotyczących zagadnień, w których jesteśmy dobrzy. Oczekujemy na odpowiedzi. Chcemy, by część wykładów dotyczyła powiązań wiedzy medycznej ze stomatologiczną, która uważam jest tak naprawdę domeną w Polsce. Dopiero wówczas będziemy „budować” grupy tematyczne, a na ich podstawie sporządzimy programy sesji i w ich obrębie będziemy wybierali uczestników. Proces ten nie polega na selekcji personalnej, lecz tematycznej, na decydowaniu, czym chcemy się pochwalić. To gwarantuje sprawiedliwe spojrzenie na tematykę i pozwala znaleźć wykładowców, którzy mają dobry kontakt z publicznością, są doskonałymi mówcami i świetnymi klinicystami.

Ważne jest także to, że podczas spotkania aż cztery sesje będą odbywały się w jednym czasie. Główna sesja w języku angielskim, ale zakładamy również, że w programie znajdzie się sesja polskojęzyczna tłumaczona na angielski. To ukłon w stronę części osób – wykładowców i słuchaczy – które świetnie znają język angielski, ale nie jest on dla nich pierwszym językiem wykładowym.

Chcemy także zorganizować sesję niemiecką. Wielu stomatologów, zwłaszcza z zachodniej Polski, współpracuje z kolegami zza Odry, wielu studentów uczestniczy w programach wymiany typu Erasmus. Dlatego wydaje się nam to zasadne.

Trochę nowości na pewno będzie.

Czym będzie się różnił Kongres FDI od wielkich polskich imprez? W naszym kraju takie wydarzenia nastawione są na część targową, tymczasem podczas kongresów FDI wartość merytoryczna jest ważniejsza. Jak będą państwo próbowali to pogodzić?

Najważniejsze wydarzenie to kongres. To też rodzaj targów, ale przede wszystkim największe na świecie zebranie Światowego Parlamentu Dentystycznego (World Dental Parliament) i komitetów regionalnych (europejskiego, azjatyckiego, afrykańskiego, amerykańskich). Ich przedstawiciele pojawią się w Polsce. Dlatego chcemy zaprezentować Polskę jako kraj z nowoczesną medycyną, w tym stomatologią, która poziomem nie odbiega od stomatologii europejskiej. Program przygotowujemy pod kątem zainteresowań całej Europy. Będzie poruszał się w obszarach wizualizacji 3D, wykorzystania CAD/CAM-u, medycyny regeneracyjnej czy zaawansowanej implantologii, zwrócimy także uwagę na sprawy elementarne, takie jak problem próchnicy. Będziemy mówili raczej o kariologii niż o stomatologii zachowawczej oraz o prewencji. Pokażemy również, jak wygląda nasza współpraca m.in. z firmami, które pomagają nam osiągnąć wysoki, europejski poziom leczenia. Krajom rozwijającym się chcemy pokazać drogę, jaką powinny wybrać, by osiągnąć nasz dzisiejszy poziom.

Planujemy też zorganizować warsztaty dla różnych specjalności zawodowych i o różnym stopniu zaawansowania. To jest to, co lekarze lubią. Chcemy pokazać, jak nasza współpraca z firmami wpływa na codzienną praktykę. Firmy chcą nam zaprezentować nowości w swojej ofercie, my zaś nadamy temu charakter naukowy. Chcemy pokazać tę współpracę.

Głównymi tematami Kongresu FDI w Bangkoku będą zdrowie jamy ustnej seniorów i profilaktyka próchnicy. Czy planują państwo jakiś temat przewodni?

Obecnie jedynym zdaniem kluczem kongresu FDI jest „Face the world with a smile”. Natomiast kierunek naszych działań, mogących wypromować motto przewodnie, jest stomatologia XXI wieku. Chcemy jej nadać polskie i europejskie zabarwienie i w tym kierunku kształtujemy naszą część programu. Gerostomatologia jest oczywiście problemem bardzo ważnym, drugim ważnym zagadnieniem, który może pojawić się w Poznaniu, jest profilaktyka onkologiczna – coś, co w Polsce jest niedowartościowane. Skupimy się zatem na doborze tematów ważnych dla stomatologii XXI wieku i na szeroko pojętej profilaktyce. Po zebraniu wszystkich propozycji tematów wybierzemy ostateczne motto kongresu FDI 2016.

BAD_7006

Ale także na symbiozie stomatologów i lekarzy innych specjalizacji…

Tak. Jak wspominałam, chcemy poruszyć ten temat, ale chcemy też uczulić lekarzy innych specjalizacji na współpracę ze stomatologiem. Wiele oznak różnych chorób pojawia się najpierw w jamie ustnej i na odwrót, objawy innych schorzeń w obrębie głowy i szyi mogą być sygnałem rozwoju chorób ogólnoustrojowych.

25% to z jednej strony mało, ale z drugiej strony bardzo dużo. Czy podczas tej części będą poruszane stricte polskie tematy?

Będą to polscy wykładowcy poruszający polskie tematy, ale – jak wspominałam – część wystąpień będzie dotyczyć również współpracy z uniwersytetami zagranicznymi. Będą to wykłady na zaproszenie czy to przy okazji dnia niemieckiego, czy przy okazji naszej współpracy z lekarzami z Czech, Słowacji, Ukrainy. Pokażemy, że współdziałanie regionalne jest właściwym kierunkiem rozwoju stomatologii, że jest konieczne, bowiem przez otwarcie granic i migracje zmienia się spektrum chorób, na które chorujemy, i wiedza na ich temat.

Kto jeszcze jest zaangażowany w organizację Kongresu FDI?

Polskie Towarzystwo Stomatologiczne, którego jestem przedstawicielem, ale także reprezentacje izb i towarzystw lekarskich. Chcemy nawiązać współpracę z innymi towarzystwami lekarskimi, zachęcić je do udziału i współpracy, być może także budowania tematyki niektórych wykładów. To na razie sprawa otwarta. Natomiast w Komitecie Naukowym znajdują się między innymi, profesor Honorata Show, lek. stom. Anna Lella, przedstawiciel Naczelnej Rady Lekarskiej; prof. Marek Ziętek; prof. Tomasz Gedrange; Ewa Mastalerz, prezes firmy Exactus organizującej od lat międzynarodowe targi CEDE. Są młodzi lekarze stomatolodzy związani z Polskim Towarzystwem Studentów Stomatologii, których tak doskonale znamy z wielkich i zawsze dobrze zorganizowanych spotkań studentów stomatologii, np. lek. dent. Sadri Rayad, lek. dent. Kuba Łada czy lek. dent. Maciej Michalak.

Już we wrześniu kolejne ważne wydarzenie targowe – CEDE. Pojawią się na nim zapewne pierwsze informacje na temat przyszłorocznego kongresu?

Na CEDE pojawi się wiele informacji. Związane jest to z faktem, że już we wrześniu na FDI 2015 w Bangkoku podczas prezentacji naszego kraju musimy przedstawić zarys programu kongresu oraz kierunki prezentacji.

Ilu uczestników spodziewają się państwo podczas FDI 2016?

Co najmniej 12-15 tysięcy. To duże wyzwanie logistyczne. Wiele działań organizacyjnych jest w toku. Zaangażowanych jest wiele zewnętrznych firm. Konstruujemy system komunikacyjny i transportowy. Naszym partnerem w tej ostatniej kwestii jest między innymi Lufthansa. Wiemy, że uczestnicy odbiorą konferencję także poprzez pryzmat jakości dojazdu. Chcemy pokazać, że jesteśmy dobrymi organizatorami. Musimy również zaktywizować, zmotywować środowisko, aby wzięło udział w tym wydarzeniu.

Jest pani profesor kierownikiem Katedry i Zakładu Chirurgii Stomatologicznej UM we Wrocławiu. Jakie badania są tam obecnie prowadzone?

Badania prowadzone są na dwóch kierunkach: implantologii i chirurgii regeneracyjnej oraz chirurgii stomatologicznej z uwzględnieniem terapii fotodynamicznej. W implantologii w grę wchodzą badania porównawcze różnych typów implantów, badania eksperymentalne oceniające nowe powierzchnie, materiały, a także oceniające nowe metody rekonstrukcji kości wyrostka zębodołowego. Dotyczy to także popularnego teraz tematu skanowania 3D. Pierwsze wyniki będziemy mogli przedstawić już tej jesieni na targach Dentamed. Jeśli chodzi o chirurgię śluzówkowo-dziąsłową – badania nad materiałami allogennymi, badania porównawcze tych substytutów z konwencjonalną metodą odbudowy przy użyciu tkanki łącznej zarówno wokół zębów, jak i wokół implantów oraz wpływu na ich przeżywalność. W tej ostatnim temacie zostaliśmy nagrodzeni na międzynarodowym kongresie organizowanym przez Camlog Foundation 2014 roku w Walencji w Hiszpanii, zdobywając II nagrodę.

Z kolei pracownicy katedry od kilku lat zajmują się tematem terapii fotodynamicznej. Mamy bardzo duże osiągnięcia w tej kwestii, na co wskazują publikacje na łamach międzynarodowych periodyków naukowych.

Mamy jeszcze jeden ciekawy projekt związany z leczeniem błon śluzowych i ich stanów po wielu zabiegach chirurgicznych za pomocą preparatów kolagenowych. Okazuje się, że preparaty kolagenowe dają fantastyczny efekt, przyśpieszając znacząco proces gojenia. We współpracy z prof. Andrzejem Frydrychowskim z UM w Gdańsku kończymy badania na ten temat.

Co według pani profesor będzie przyszłością polskiej stomatologii? Implantologia?

BAD_6990

Implantologia jest w tej chwili dość znaną metodą leczenia. Nie dziedziną, lecz metodą. Jedną z ciekawych nowych idei zaprezentowanych podczas ostatniego X Kongresu OSIS był temat nowego kształtu implantów, tzw. press fit – wciskanych. Za pomocą skanowania 3D można odwzorować zębodół, co pozwala na stworzenie implantu, który będzie wciskany, a nie wkręcany do zębodołu, co w pewnych przypadkach da możliwość odbudowy uzębienia na wzór pierwotnej struktury zębowej i lepszej osteointegracji. Wiele wskazuje na to, że może to być nowy kierunek rozwoju implantologii. Ważny jest również sposób pozyskiwania materiałów kościotwórczych i kościozastępczych, ujednolicenia materiałów oraz w miarę możliwości pozbawienia ich wad. Przyszłością są również komórki macierzyste, dzięki którym możemy uzyskać regenerację, a nie reparację tkanek.

Ponadto możliwość pobierania wirtualnych wycisków i obrazowania komputerowego pozwala nam wiele rzeczy przygotować idealnie dla konkretnego pacjenta, minimalizując tym samym ryzyko błędu i liczbę wizyt, a także dopasować nowy materiał do struktur miękkich i kości.

Jest pani profesor z jednej strony autorką ponad 150 publikacji w krajowych i międzynarodowych periodykach naukowych ale także wykładowcą, kierownikiem i współwykonawcą 27 projektów badawczych. Skąd wzięło się u pani zainteresowanie chirurgią stomatologiczną i implantologią?

Zainteresowałam się tymi zagadnieniami już w pierwszych latach praktyki, podczas stażu podyplomowego. Chirurgia stomatologiczna to kierunek aktywnych działań, umożliwiający podejmowanie szybkich decyzji i uzyskiwanie wyników w krótkim czasie. Ponadto to szansa na uzyskanie radyklanych zmian z jednej strony destrukcyjnych, a z drugiej strony odtwórczych. W ten sposób możemy rzeczywiście leczyć pacjenta, mając w rękach fach, dzięki któremu łączymy wiele dziedzin stomatologii.

Co jest dla pani największym wyzwaniem, jeśli chodzi o diagnostykę i terapię?

Wyzwaniem jest interdyscyplinarność, czyli patrzenie na problem nie tylko okiem chirurga stomatologicznego

Dziękuję.


 

Fotografie:
Maciej Ochman | BadCompany.pl

Przejdź do następnej strony

Nasi klienci